Jak leczą się Polacy? Pobierz bezpłatny raport
- Publikacja:
- dzisiaj 11:29
- Aktualizacja:
- dzisiaj 11:30
Kupujemy coraz mniej ziół, za to chętnie sięgamy po kolagen, preparaty na odchudzanie i suplementy promowane w mediach społecznościowych – takie wnioski płyną z nowego raportu „Leki. Trendy popytu”. Autorzy przeanalizowali 20 grup leków i suplementów – od preparatów ziołowych, przez leki na nadciśnienie i nowotwory, po konopie medyczne oraz środki wspomagające odchudzanie.
Artykuł rekomendowany przez:

Gwałtowny wzrost sprzedaży leków przeciwgrypowych może sygnalizować początek sezonu infekcyjnego, rosnące zainteresowanie preparatami przeciwalergicznymi odzwierciedla intensywność pylenia roślin, a zwiększony popyt na suplementy często wskazuje na pojawienie się nowej mody zdrowotnej. Dane o sprzedaży leków to czasami najbardziej wiarygodny miernik zachorowalności na niektóre choroby. Ale także barometr pokazujący zmieniające się trendy leczenia.
Jednym z przykładów jest drastyczny spadek sprzedaży preparatów ziołowych w aptekach. Jeszcze w 2002 roku Polacy kupili niemal 27,5 mln opakowań, natomiast w 2025 roku już tylko 8,7 mln. Oznacza to spadek aż o 68 proc. Podobny trend dotyczy homeopatii: w szczytowym okresie apteki sprzedawały 15 mln opakowań rocznie, a w 2025 roku było to już tylko nieco ponad 3 mln i liczba ta nadal spada.
TikTok coraz częściej wyznacza trendy zdrowotne
Raport pokazuje też, jak zmieniają się mody zdrowotne i jakie suplementy diety zyskują na popularności – i to mimo że za ich skutecznością nie idą żadne nowe dowody naukowe. Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów jest ashwagandha. Jeszcze kilkanaście lat temu praktycznie nieznana w Polsce, dziś należy do najchętniej kupowanych suplementów diety. Kiedy w 2008 roku do aptek trafił pierwszy preparat z korzeniem witanii ospałej, Polacy kupili zaledwie 314 opakowań. Obecnie na rynku dostępnych jest już 203 produktów zawierających ashwagandhę – od tabletek i proszków po nalewki i kosmetyki – a roczna sprzedaż przekracza 2 mln opakowań, czyli jest 6400 razy wyższa niż na początku analiz.
Niektóre dane zaskakują. Przykładowo, sprzedaż konopi aptecznych wzrosła aż 80-krotnie w ciągu zaledwie 7 lat. Recepty na nie można było uzyskać w internecie po uiszczeniu niewielkiej opłaty i konsultacji online. W ten sposób dostęp do niej zyskały osoby, które nie miały wskazań terapeutycznych. Dopiero zaostrzenie przepisów w 2024 roku ograniczyło skalę nadużyć.
Podobny mechanizm można zaobserwować w przypadku agonistów receptora GLP-1 stosowanych w leczeniu cukrzycy i otyłości. Popularność tych leków wśród osób chcących schudnąć doprowadziła okresowo do problemów z dostępnością preparatów dla pacjentów, którzy potrzebowali ich z powodów medycznych.
Leki na receptę pokazują skalę zachorowań
Wśród analizowanych leków znalazły się m.in. preparaty stosowane w nadciśnieniu tętniczym, chorobach reumatycznych, nowotworach, zaburzeniach psychicznych, menopauzie oraz terapii przeciwzakrzepowej. Wiele z nich dostępnych jest tylko na receptę, a więc są wydawane w aptece dopiero po wizycie lekarskiej i diagnozie.
Wzrost sprzedaży można interpretować jako pogarszającą się sytuację zdrowotną społeczeństwa, ale nie zawsze. Przykładem są nowoczesne leki przeciwnowotworowe – coraz częściej leczenie może być prowadzone w warunkach domowych, dlatego w tym przypadku wzrost sprzedaży jest pozytywnym sygnałem rozwoju nowych form terapii.
Ale większa sprzedaż może być też efektem lepszego przestrzegania zaleceń terapeutycznych albo starzejącego się społeczeństwa i związanego z tym naturalnego wzrostu zachorowań. Przykładem są leki na nadciśnienie. W 2002 roku Polacy kupili 4,7 mln opakowań leków obniżających ciśnienie. W 2026 roku sprzedaż osiągnęła już 6,3 mln opakowań, co oznacza wzrost liczby sprzedanych opakowań o 34 proc. w ciągu 25 lat.
Polacy kupują sporo leków bez recepty
Polska od lat należy do krajów o bardzo wysokim poziomie samoleczenia. Ponad dwie trzecie Polaków korzysta z leków dostępnych bez recepty przynajmniej kilka razy w roku. W wielu przypadkach pacjenci nie zgłaszają się do lekarza, lecz od razu wybierają preparaty dostępne w aptekach.
Przykładem jest paracetamol – jeden z najczęściej kupowanych leków w polskich aptekach. Dwie dekady temu Polacy kupowali rocznie około 30 mln opakowań, a dziś sprzedaż jest już o połowę wyższa i sięga 46 mln opakowań rocznie.
Trzeba też pamiętać, że około 10 proc. pacjentów nie realizuje recept z powodów finansowych, a w chorobach przewlekłych ponad połowa nie przestrzega zaleceń terapeutycznych.
Dane z ostatnich dwóch dekad pokazują, że coraz większe znaczenie mają nowoczesne terapie, leki biologiczne oraz preparaty stosowane w leczeniu chorób cywilizacyjnych. Autorzy podkreślają jednak, że dane dotyczące sprzedaży leków należy interpretować z ostrożnością. Wzrost sprzedaży leków nie zawsze oznacza wzrostu liczby zachorowań i często jest efektem wprowadzenia nowych terapii, zmian refundacyjnych, dostępności produktów, pojawienia się tańszych zamienników, a nawet większej koncentracji składnika czynnego, co powoduje, że pacjenci zaczynają przyjmować mniej leków.
Pełny raport sprzedaży 20 leków z ostatnich 20 lat można pobrać TUTAJ.
Autor
Artur Olesch - Dziennikarz, Redaktor Naczelny Czasopisma OSOZ Polska, od lat związany z KAMSOFT S.A., entuzjasta transformacji cyfrowej w ochronie zdrowia. Autor kilku tysięcy artykułów o tematyce e-zdrowia i innowacji w medycynie, w tym setek wywiadów z ekspertami branżowymi. Laureat nagrody Lider Roku w Ochronie Zdrowia w kategorii Media i PR.





