Polacy znowu chętnie sięgają po środki na detoks organizmu
- Publikacja:
- dzisiaj 15:15
- Aktualizacja:
- dzisiaj 16:58
Często do nas zaglądasz?
Ustaw KtoMaLek.pl jako preferowane źródło w Google i łatwiej trafiaj na nasze treści w wynikach wyszukiwania.
Często do nas zaglądasz?
Ustaw KtoMaLek.pl jako preferowane źródło w Google i łatwiej trafiaj na nasze treści w wynikach wyszukiwania.
Rośnie sprzedaż preparatów obiecujących usuwanie toksyn z organizmu. W 2025 r. w aptekach Polacy kupili aż 1,6 mln opakowań o wartości 42,06 mln zł. Po boomie w 2016 roku popyt znów rośnie pomimo braku dowodów naukowych na to, że popularne herbatki, suplementy i mieszanki ziołowe naprawdę działają.

Detoks na drugiej fali popularności
W 2025 r. sprzedaż produktów detoksykujących w aptekach osiągnęła rekordową wartość 42,06 mln zł. Prognozy zakładają, że do 2027 r. będzie nadal rosnąć i osiągnie wartość 45,69 mln zł. Na półkach aptecznych jest coraz więcej produktów detoksykujących. W 2003 r. było ich 4, a dzisiaj – 327.
Sprzedaż w 2026 r. osiągnie około 1,61 mln opakowań, o 0,87 proc. więcej niż rok wcześniej. W 2025 r. jedno opakowanie produktu detoksykującego kosztowało średnio 26,29 zł. Co ciekawe, to dużo taniej niż 22 lata temu. W 2003 roku trzeba było zapłacić około 44 zł.
Moda na detoks nie ogranicza się tylko do Polski. Według prognozy firmy Grand View Research globalny rynek suplementów wspierających detoks ma wzrosnąć z 66,2 mld dolarów w 2024 r. do 94,8 mld dolarów w 2030 r., co oznacza średni roczny wzrost o 6,2 proc.
Trzeba też pamiętać, że środki z tej grupy sprzedawane są też w internecie a nawet w marketach, bo nie są to leki, ale suplementy diety.
Czy detoks naprawdę działa? Nauka ma jedną odpowiedź
Pod hasłem detoksu kryje się szeroka grupa środków. Obejmuje ona m.in. suplementy wspomagające pracę wątroby i dróg żółciowych, preparaty na trawienie, produkty o działaniu moczopędnym, antyoksydanty, algi, tzw. superfoods oraz mieszanki ziołowe zawierające m.in. ostropest plamisty, mniszek lekarski, kurkumę, karczoch, imbir, łopian i cykorię.
Ich popularność wiąże się z przekonaniem, że współczesny styl życia prowadzi do gromadzenia toksyn, które trzeba okresowo usuwać z organizmu. Producenci i sprzedawcy wykorzystują tę potrzebę, oferując preparaty mające wspierać naturalne procesy oczyszczania. Samo słowo „toksyna” kojarzy się z czymś, czego trzeba się pozbyć.
Popularność preparatów oczyszczających nie idzie w parze z przekonującymi dowodami naukowymi na ich skuteczność. Nie wykazano dotyczas, że komercyjne kuracje detoksykujące przyspieszają usuwanie toksyn z organizmu. Za naturalne procesy eliminacji produktów przemiany materii odpowiadają przede wszystkim wątroba i nerki.
Wiele produktów z tej kategorii to suplementy diety i mieszanki ziołowe. Nie muszą one mieć udowodnionej skuteczności naukowej w takim zakresie, jakiego oczekuje się od leków. Sama obecność składników roślinnych nie gwarantuje też bezpieczeństwa.
Detoks kusi resetem organizmu. Ale jak podkreślają lekarze, wątroba potrzebuje ochrony, a nie detoksu. Jeśli działa dobrze, sama radzi sobie z usuwaniem toksyn.
Autor
Artur Olesch - Dziennikarz, Redaktor Naczelny Czasopisma OSOZ Polska, od lat związany z KAMSOFT S.A., entuzjasta transformacji cyfrowej w ochronie zdrowia. Autor kilku tysięcy artykułów o tematyce e-zdrowia i innowacji w medycynie, w tym setek wywiadów z ekspertami branżowymi. Laureat nagrody Lider Roku w Ochronie Zdrowia w kategorii Media i PR.





