Witam. Piszę na tym forum w nadziei, że większa grupa lekarzy to zobaczy, będzie łatwiej mi pomóc. W lutym najprawdopodobniej od leków przeciwzapalnych dostałem bólu ostrego bólu brzucha. Z czasem do bólu doszedł też refluks. Lekarz dał mi badanie kału helicobacter oraz ipp 40mg. Helicobacter pozytywny. Po około 3 tygodniach bóle zmalały lekko i refluks lekko również, była gastroskopia. Na gastroskopii wykryto kilka małych zmian zapalnych 2-3mm w antrum żołądka, żadnych innych negatywnych wyników. Lekarz stwierdzil, że jeżeli po 4 tygodniach ipp nie przechodzi, to trzeba wyleczyć helicobacter. 10 dni pylera później, nieźle ją przyswoiłem. Teraz piąty dzień po antybiotyku, refluks nie odchodzi, bólu nadbrzusza rzadko, ale za to cmienie podbrzusza i refluks utrzymują się. Mam pełną lekkostrawna dietę i stosuje osłony na noc. Z dwóch 40ipp dziennie do pylery zszedłem do jednej dziennie. Ile czasu powinienem realnie jeszcze poczekać, zanim udam się na kolejną wizytę/badania. Mam wrażenie, że objawy lekko bólowe o refluksowe są takie same, jak były przed pylera. Czy może powinienem dać sobie solidne 3-4 tygodnie? Będę zobowiązany za poradę.


Na to pytanie nie udzielił odpowiedzi jeszcze żaden farmaceuta.

Wstecz

Wczytywanie